raz pada, raz się topi i znowu zawiewa.. nie mam siły patrzeć na Ciebie, oddychać z Tobą jednym powietrzem. nagle lekcje mamy blisko siebie, nagle nie stoisz już w jednym miejscu. bez Ciebie jest źle, a jak jesteś to nie pomagasz.. nie ufam już nikomu, sobie też nie. obiecuję nie wspomnieć o tym ani słowa. nie prędko usłyszycie co u mnie. 5 razy dokładnie, spokojnie i powoli czytałam rozmowę z Kubą. i co z tego, że masz rację? powiedziałeś mi prawdę, ja tej prawdy nie akceptuję. po prostu, najzwyczajniej. muszę zapomnieć- nie chcę. mam zmienić nastawienie do życia- nie chcę, nie umiem, nie..
wiesz co? za blisko dziś się minęliśmy,
za długo patrzyłeś mi w oczy i za ładnie pachniesz.
