sobota, 29 października 2011
25.
jest jak jest. różne słowa, różnie odbierane. ludzie, którzy wydają się być normalni, po dwóch tygodniach okazują się nic nie warci, zwykłymi śmieciami. naprawdę, nie wiem, co zaczyna się dziać. jeszcze tak niedawno, można było życzyć wytrwałości, której jakoś zabrakło. nawiasem mówiąc, życzę szczęścia, w poderwaniu. to z pewnością Twoja liga kochanie, hahahaha. szmaty, dla których istniejesz, kiedy coś potrzeba. no szczęścia w życiu również życzę. jeszcze się przekonamy, kto o kim pozna prawdę. bo gówno o mnie wiecie. filmy mi się zmieniają, piosenki są różne, kolor oczu zmienia się pod światło, a najbardziej lubię słońce.
czwartek, 20 października 2011
24.
fajne zakazy. co z tego, skoro po trzech dniach i tak siedzę. zdecydowanie lubię dzisiejszy dzień. <3 w końcu osiągnęłam to, do czego dążyłam. przez ten głupi miesiąc. udało się. też nie chcę znowu tego chować. ale sama doszłam że będzie lepiej. 'to skomplikowane' ujmie to zajebiście. jakoś kolorowo dookoła. to będzie ciekawa jesień.
piątek, 14 października 2011
23.
różne przerwy, dziwne zachowania. wszystko inne. bez powodów do płaczu, kolejny koniec. ale w tym wypadku to chyba dobrze. nie umiem i nie umiałabym żyć w dwóch różnych światach. ciągle od nowa, ciągle coś innego. co z tego, że lubisz kogoś bardziej. co z tego.. jak nigdy potrzebuję dziś wolnego, muszę się uspokoić. pół h do ogarnięcia, później Ania <3 następnie miało być różnie, ostatecznie chyba chemia wygra
sobota, 8 października 2011
22.
nic nie zaczynam od nowa, nie żyję nadzieją, nie umiem już myśleć, marzyć, oddychać. żeby to było takie proste, jak się niektórym wydaje. żeby niektórzy zaczęli myśleć, a niektórzy przestać interesować się tym, ile pudru mam na mordzie. ile słów zostało przepitych, ile poszło z dymem papierosa. sny są chyba najgorszą rzeczą, jaka przytrafia mi się ostatnio. gadanie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



