sobota, 8 października 2011

22.


nic nie zaczynam od nowa, nie żyję nadzieją, nie umiem już myśleć, marzyć, oddychać. żeby to było takie proste, jak się niektórym wydaje. żeby niektórzy zaczęli myśleć, a niektórzy przestać interesować się tym, ile pudru mam na mordzie. ile słów zostało przepitych, ile poszło z dymem papierosa. sny są chyba najgorszą rzeczą, jaka przytrafia mi się ostatnio. gadanie.