piątek, 22 czerwca 2012
49.
kiedy do szczęścia, do ułożenia wszystkiego w całość brakuje tylko jednego elementu zostawiasz wszystko. szukasz tego ostatniego... w międzyczasie gubisz kolejne kawałki. doświadczyłeś/łaś kiedykolwiek stanu, w którym do szczęścia brakuje ci tak mało i kiedy myślisz, że to tylko kwestia czasu, zaczyna się sypać coś więcej? wtedy już ten mały, brakujący kawałek szczęścia przestaje odgrywać tak ogromną rolę. nawet fakt, że zobaczymy się ponownie, przestaje cieszyć. kiedy wyniki egzaminów są rewelacyjne i możesz siedzieć na dupie nic nie robiąc, wtedy przychodzi czas na podsumowanie. i bynajmniej podsumowania są trzy. całego roku, całego gimnazjum i całego, dotychczasowego życia. czasem brakuje łez, które uświadamiają ci twoje słabości, lęki i twoją pieprzoną dumę... czasem brakuje powietrza, gdyż nie da się powstrzymać śmiechu. w tym wypadku druga opcja jest lepszą alternatywą na ciekawsze spędzenie wieczoru. uświadamiam sobie, ile rzeczy mogłam zrobić, jednocześnie będąc często zbyt odważną, na ten świat. niby idę, ale gubię się po drodze... i te uczucie, że nigdy nie ułożę całej układanki.
wtorek, 19 czerwca 2012
wtorek, 12 czerwca 2012
sobota, 2 czerwca 2012
46.
Nie przyjęłam do wiadomości jeszcze tego, co się dzieje. Zrozumieć faceta jest trudniej, niż kobietę, przysięgam. Dopóki sama nie spróbuję tego pojąć, nie ma absolutnie szans, aby z tego wszystkiego coś wyszło. Czuję się najbardziej nieogarniętą osobą na świecie, w czerwonej piżamce, z kilogramem truskawek obok. Potrzebuję kolejnej takiej nocy. Jednak pominięcie pewnych osób byłoby uroczą opcją. Idę sobie wpieprzać dalej.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

.jpg)
