ZANIM PRZECZYTASZ, WŁĄCZ TO: summertime.
próbuję udawać, że jest ok. słyszę "wyglądasz jakioś inaczej". potrzebuję przerwy, słyszę "życzę powodzenia"- już bardziej ironicznie się nie dało? w dupie mam naukę, leżę z trzecim kubkiem kakao, czekoladą, obok mnie Ania. kocham Cię. jesteś przy mnie naprawdę zawsze. uhhhh :* najlepsza..
wczoraj nie spałam w ogóle. dziś też. za duzo myślałam? być może, ale i to często jest potrzebne. nie umiem się z Tobą przyjaźnić. codziennie rozmowy typu "co tam?" doprowadzają mnie do płaczu. wiem, wiem. teraz powiesz, że jesteś w gorszej sytuacji. i nie zaprzeczam. po prostu brakuje mi tego, co już nie wróci. w sumie teraz jestem już pewna. NIE WRÓCI. moja wina, za którą będę płacić do końca życia. przepraszam, za wczoraj. myliłam się, mówiąc, że nie znasz mnie. cokolwiek było wcześniej, mimo wszystko uczucia były prawdziwe. pamiętasz jak mówiłam "znasz mnie najlepiej" ? tak, znasz mnie najlepiej.. dlatego przepraszam. nie umiem poradzić sobie z tym co się dzieje. brakuje mi Ciebie. jedno jest pewne. wiem, kogo jesteś wart. z pewnością to osobą nie jestem ja. wiem też, że nigdy nie poznam nikogo tak wspaniałego. ale mam swoją karę. chyba możliwie najgorszą. tylko bądź szczęśliwy..
"Złapałeś mnie za rękę i powiedziałeś, że cholernie za mną tęsknisz. Tak. To był bardzo ładny sen."
*ostatni raz, obejrzała jego zdjęcia, łza spłynęła po policzku.*
jedyne co może to zmienić są Twoje słowa. chciałabym, ale to tylko ja..
jedyne co może to zmienić są Twoje słowa. chciałabym, ale to tylko ja..
