czwartek, 19 stycznia 2012

39.



okno, gęstniejąca biała mgła unosząca się w powietrzu. blada, zielonooka osoba patrzy się w bez ruchu w dal już drugą godzinę. po prostu nie umie zapomnieć o niektórych rzeczach. dziwi ją jak ważne dla niej osoby po prostu odeszły. o dziwo ona nie tęskni. czasem przypomni sobie, ze ktoś taki istniał. przez chwilę przywołuje sobie wspomnienia. ile razy próbuje to zrobić, przed jej oczami pojawi się inna postać niż dotychczas. nowa osoba o śmiejących się oczach i pozytywnym nastawieniu do życia. sama nie m pojęcia, czy to dobrze. powoli to ją męczy. jednocześnie on nie daje jej spokoju. nie było to jak zawsze. to powtórzyło się tylko z nadmorskim cieniem, który opuściła. czekał, ale zasłużył. za każdym razem można mówić, że teraz jest inaczej. a jeśli naprawdę tak jest? nie może nacieszyć się jego spojrzeniem. w uszach ciągle słyszy jego piątkowy głos. nie może o nim zapomnieć i z pewnością szybko się to nie stanie. jedno jest pewne i już oczywiste. zapomniała, że Gdynia kiedykolwiek istniała w jej życiorysie. jej oczy już śmieją się  jak dawniej, jednocześnie widać w nich pustkę. powraca dawna osoba, a jednak życie ją zmieniło i wiele nauczyło. dziś czeka na coś, co nigdy się nie wydarzy. schematy wielokrotnie powielane. jednak ten schemat jest jakiś inny. jakby coś zostało w nim zmienione. cała ta sytuacja przysłoniła wszystko co wcześniej było. teraźniejszość w końcu pokonała przeszłość.

-love? I need her but no, thanks.

Jeśli ktoś Ci się podoba, tak po prostu, to przestajesz pamiętać, że wolisz wysokich blondynów o niebieskich oczach. Tym bardziej, że ja nigdy nie miałam tego typu wymagań. Jeżeli dotarło, to serdecznie dziękuję. Naprawdę pie#doli mnie wasza opinia na ten temat. To mój, nie wasz interes, kim się interesuje oraz to ja wybieram osoby, które mi się podobają. I nie zamierzam mówić nic więcej.

lubię takie dni, Kamilowe przerwy czy zboczenia na matmie. 16 osób również jak i próby pójścia do kina. jesteśmy mocno przekonywujący. dobranoc.