piątek, 24 sierpnia 2012

53.


Nie chcę myśleć już o Tobie, wciąż wracać do tych samych myśli, sms'ów i wielu dialogów. Chcę spojrzeć Ci w oczy i mieć pełne poczucie, że jesteś dla mnie osobą, którą po prostu znam, z którą rozmawiam. I tyle. Nie chcę myśleć, że dobrze wyglądałeś w fiolecie. Nie chcę. Jednak zarówno ja, jak i ty wiemy, że na razie jest to po prostu niemożliwe. Ten stan będzie trwać. Październik- sierpień. Niezły rezultat, szkoda że z takim skutkiem. Pierdolimy o życiu, nic o nim nie wiedząc, pamiętasz? Teraz wracamy do jeszcze gorszej rzeczywistości. Nawet nie próbuję wstawać już o 8, bo wiem, że mi się to nie uda. Jeszcze nigdy nie wstawałam o 11 i nie wiem jakim cudem teraz tak jest. Zmieniam się. Czy to źle, czy dobrze... Szczerze mam to w dupie. Udowodnię, że potrafię. Nie ma znaczenia, o czym teraz mówię i dlaczego ciągle przeskakuję w inny temat. Pachnę arbuzem i wyjątkowo dziś, czuję się lepiej niż zazwyczaj.