Coś tam obiecałam, więc coś tu będzie. Nie wiem jeszcze co. Nie lubię takich rozmów, nie umiemy się odnaleźć. Tęsknię za tymi dziećmi myślącymi o przyszłości. Nikt jeszcze nie umiał tego zrozumieć, dlaczego znowu zataczamy błędne koło. Mam dość spania po 3 godziny, chcę zasnąć z uśmiechem na ustach. Znowu coś sobie musimy tłumaczyć, a ja chcę po prostu zapomnieć. Nie umiałam tego szybko wybaczyć, trudno. Chciałabym aby to jednak coś zmieniło w tym życiu, szkoda żyć i rozmawiać w sposób, który powoduje, że chcę wyłączyć mikrofon i zapomnieć twojego loginu. Naprawdę, nic się nie stanie jeśli choć raz zaufamy sobie wzajemnie i pójdziemy śladem tych wspomnień sprzed miesiąca. Idąc inną ścieżką dziękuję Monice, za genialny dzień z deszczem i śmiechem na koniec. Chociaż koszmar o niebieskim dresie będę miała do końca życia. :*
