niedziela, 21 sierpnia 2011
13.
Dziękuję. Skoro już nie śpię, to dobrze że mam na twarzy uśmiech. Obiecuję zrobić to, o czym rozmawialiśmy. Jestem niesamowicie szczęśliwa, aż boję się, że jest to chwilowe, jak to ostatnio miało być w zwyczaju. Czuję, że zaczynamy nowy, lepszy etap. Przeszliśmy przez najgorsze, dowiedzieliśmy się dużo, może to i dobrze. Lecz chciałabym żeby teraz było lepiej, chociaż z góry wiadomo, że same pozytywy byłyby zbyt piękne. Ale nie zapytam kiedy kolejna kłótnia, choć uparcie twierdzisz, że to tylko wymiana zdań. Zbyt dużo się dzieje. Muszę odetchnąć z 4 odcinkiem 'Life Unexpected'<3 Chciałabym, aby poniedziałek wypalił w stu procentach. Białystok z K. i M. może być ciekawy i śmieszny jak ostatnio ;) Cieszę się, że znów zobaczę tak fantastycznych ludzi o tak niesamowitym poczuciu rytmu. Szkoda, że tak wszystko się układa.. Jak dwoje uwielbiających i kochających się ludzi, tak szybko może zakończyć coś tak pięknego. Niestety poniedziałkowy wieczór a następnie wtorek, środa i prawdopodobnie czwartek to niańczenie 10-letniego dziecka. Czyli oprowadzenie po plazie, mcdonaldzie itd.. Czyli do dupy ogólnie. Kończę, może się położę na troszkę. Cześć M, czekam na następny piątek<3
