sobota, 20 sierpnia 2011

12.


Dziękuję, jest lepiej. Wszystko się przeciąga w czasie, moje plany na piątek są znowu nie pewne. Chcę aby wyszło jak najlepiej, chcę spotkać się z M. Ale nie wiadomo, czy oni zdążą wrócić we czwartek, więc pewnie w piątek też będę bawić się w niańkę. I pójdziemy na króla lwa, haha<3 Mam nadzieję, że zdołam przekonać matkę, żebym w piątek była wolna. Wszystko byłoby zupełnie inaczej gdyby nie to, że od wtorku chodzi do pracy już i jej nie będzie.. Mamy ciekawe plany na weekend, zobaczymy co z nich wyjdzie. Na razie muszę wyjść gdzieś, bo duszę się w domu. Najwyżej zmoknę, chociaż nawet nie wiem czy teraz pada, czy nie.. cześć.